Blog > Komentarze do wpisu
t jak trzeżwy tatuś

Tatusiów dziś poszukujemy na stronach gazety.pl. Powrót ojca, te sprawy. Historia jest wzruszająca, o tym, jak to dwulatek poparzony wrzątkiem czekał dwie godziny, aż przyjdzie pracownica społeczna i wezwie pogotowie, bo mamusia pijana w sztok jakoś nie była w stanie. Tu odzywa się niezawodny guzikowy instynkt - dzieci przecież się z kapusty nie biorą.

W poszukiwaniu tatusia studiujemy dzieło Dominiki Maciejasz: "Około południa matka i wujek pili w domu alkohol. W tym czasie w innym pomieszczeniu bawiły się dzieci - sześcio- i dwulatek. Młodszy chłopiec w pewnym momencie sięgnął ręką do pieca, na którym gotowała się woda. Garnek pełen wrzątku spadł na dziecko. Mimo ciężkiego poparzenia nóg matka nie powiadomiła o tragedii nikogo. Nawet specjalnie syna nie opatrzyła. Nikt by mu nie pomógł, gdyby przez przypadek do rodziny C. nie przyszła pracownica pomocy społecznej, która się nią opiekuje. (...) Państwo C. próbowali ukryć przed nią okaleczonego chłopca. - Ojciec cały czas twierdził, że mały śpi w pokoju z mamą. Nalegałam, że chcę go zobaczyć. Gdy weszłam do sypialni, zbladłam. To był koszmarny widok. Chłopczyk leżał na łóżku w samym pampersie, ciało miał pokryte ranami i pęcherzami - relacjonuje kobieta. (...) Matka dziecka miała trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Wczoraj została przesłuchana przez policję. Grozi jej do pięciu lat więzienia. Ojciec dzieci był trzeźwy.

- Kobieta została objęta dozorem policyjnym, dwa razy w tygodniu ma meldować się na komisariacie. Skierowaliśmy też wniosek do sądu, który zdecyduje, czy ograniczyć rodzicom prawa rodzicielskie - mówi prokurator Grażyna Pniak z Prokuratury Rejonowej w Oświęcimiu."

Czyli tatuś na miejscu był. Tatuś był trzeżwy, więc w przeciwieństwie do pijanej mamusi mógł ocenić stan syna. Ba, tatuś mógł nawet dzieciaka opatrzeć i wezwać pomoc. Ale nie, tatuś łgał pani z pomocy społecznej, czyli pomoc utrudniał, jeśli nie wręcz uniemożliwiał.

I co? Wyrodna pijana matka, z dozorem policyjnym, co to dziecka nie dopilnowała. I trzeżwy tatuś. Co z trzeźwym tatusiem, pani Maciejasz nie dręczy.

Zapamiętujemy - wedle pani Maciejasz, a być może także pani prokuratorki Pniak, trzeżwy tatuś to synonim świętej krowy.

Pysznie.

sobota, 28 lutego 2009, goffythedog

Polecane wpisy

  • poniekad monotematycznie

    Od jakiegoś czasu utrzymuje się u guzika wysoki poziom nastrojów antyklerykalnych; powodem są opisywane na blogasku wesołe przejścia pogrzebowe, ale też ogólna

  • dosiego roku!

    Na Nowy Rok jak znalazł. Ćwiczymy podpisywanie petycji: Przeciwko „Ustawie o ochronie genomu ludzkiego i embrionu ludzkiego oraz Polskiej Radzie Bioetyczn

  • bog sie rodzi, karp truchleje

    tu: http://www.krwaweswieta.pl/ i tu: http://ryby.empatia.pl/ i nawet tu: http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6092221,Swiateczna_rzez_karpi.html weso

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/02/28 16:38:29
A może nie świętej krowy, ale istoty upośledzonej umysłowo i społecznie, której nic nie dotyczy? W końcu kogoś takiego się nie skazuje. To tylko Tobie czy mi wydaje się, że mężczyzna jest zdolny do oceny sytuacji, opieki nad dzieckiem etc. Ale my jesteśmy pieprznięte feministki, a kościół i cała reszta wie lepiej.
Swoją drogą, ciekawe, czy gdyby w mieszkaniu była druga kobieta... No właśnie?
-
socjopatyczna_malkontentka
2009/02/28 18:10:11
jakby była druga kobieta, to by była jeszcze większa patologia. Już widze ten tytuł: Pijane lesbijki i tragedia dziecka!
-
Gość: znający sprawę, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/02/28 19:39:59
Ojca nie było w domu. Przyszedł później. Pracuje jako kierowca, więc zazwyczaj jest trzeźwy.
-
2009/02/28 19:56:54
drogi znajacy sprawe,
aaa. pozniej przyszedl. i co, nie mogl pozniej opatrzyc dziecka, nie mogl pozniej zadzwonic po pogotowie, nie mogl wreszcie pozniej nie klamac?
no pomocy.
pozdrawiam
guzik
-
2009/03/01 21:26:37
dzisiaj miałam okazję usłyszeć przyjemną historię o tatusiu, który dał plemnik, dał nazwisko, ale potem spieprzył na całe życie swojego dziecka, które odnalazł gdy zagrożony był eksmisją. Okazało się, że w zasadzie ma prawo do alimentów, jako rodzic rodzony. Do szału mnie doprowadza fakt, że można nie mieć żadnych obowiązków, ale mieć prawa.
To albo mężczyzna potrafi wezwać pogotowie do rannego dziecka i ma prawo do opieki, albo jest upośledzony i nie potrafi korzystać z telefonu, ale wtedy nie powinien też wykonywać zawodu kierowcy, jak sądzę? I jak to jest, że nieobecna matka (sprawa powieszonego ojca) może być odpowiedzialna za to, co dzieje się z dzieckiem zostawionym pod opieką, a nieobecny ojciec - nie?
-
2009/03/03 10:35:41
nie rozumiem,jak można chcieć ukryć poparzone dziecko,zamiast je ratować;ale ojciec -nie będzie odpowiadać,bo nie ma "wrodzonych narzędzi" do opieki nad dziećmi;bez piersi nie da się zawieść dziecka do lekarza-to oczywiste
-
2009/03/03 11:04:29
Kierowca?! Jak kogoś przejedzie to ukrywa trupa w rowie?! Obydwoje rodzice mieli pełnię praw i obowiązków - dlaczego się tego nie egzekwuje?! Co za chory kraj!
-
parvati16
2011/08/07 14:26:09
To jest jakieś popieprzone... ojciec mógł ocenić sytuacje i jego zasranym obowiązkiem było dziecku pomóc... no szkoda gadać... co z tego że był trzeźwy... to nie ma nic do rzeczy. Oni dostali karę za bycie pod wpływem alkoholu czy za niedopatrzenie z dzieckiem? Bo chyba czegos tu nie rozumiem,... chory kraj i tyle...


Bardzo interesujący blog. lubię czytać właśnie takie, na których autor ma coś ciekawego do przekazania. Podoba mi się również twój styl pisania, więc nic dodać nic ująć - odwiedzać będę.
Może zobaczysz, jak ja piszę? Byłoby mi bardzo miło.
Przepraszam za ten jakże ewidentny SPAM, ale jestem początkującym bloggerem, a jak wiesz, każdy blog musi najpierw nabrać rozgłosu. Spodoba Ci się - zostaniesz, będziesz na nie - odejdziesz, jednakże może mi się poszczęści i jednak będziesz na tak? Warto spróbować, jak to mówią.
Ekhm... dosyć gadania, więcej żegnania ;)
Pozdrawiam i zapraszam do siebie.