Blog > Komentarze do wpisu
Grzeczne dziewczynki nie piją. A niegrzeczne to histeryczki

Zdawać się mogło, że po nowatorskich koncepcjach miłościwie nam panującego D. Tuska [o subtelnej dystynkcji między kreaturą a człowiekiem], reformującej nam opiekę zdrowotną E. Kopacz [o prawie naturalnym, co w bólu rodzić każe, ku chwale oszczedności pieniędzy podatnika], a też przemawiającego we własnym imieniu doktora nauk jakichśtam A. Górskiego [o Obamie, co zaprowadzi nam czarną teologię wyzwolenia i kult niecnego A. Lincolna, co zniósł niewolnictwo] mało co guzika zdziwi. A tu proszę, Feminoteka donosi, zanim jeszcze zgłębiłam doniosłość myśli hyżej pana posła, że niejaki Mirosław Ślifirczyk, dyrektor Samodzielnego Wojewódzkiego Publicznego Zespołu Zakładów Psychiatrycznej Opieki Zdrowotnej w Radomiu, wprowadził w życie nowatorską procedurę. Otóż, mężczyzn, zgłaszających się na leczenie alkoholizmu kieruje na oddział toksykologii, zaś kobiety umieszcza na zamkniętym oddziale psychiatrycznym, razem z np. skierowanymi na obserwację mordercami. Motywuje to dość nowatorsko, faktem, że [wyłącznie?] u kobiet uzależnienie od alkoholu łączy się z chorobami psychicznymi. Dodaje też, że kobiety same sobie kuku zrobiły, i nie mają co marudzić.

Czytamy: "Kobiety mają inną naturę i inaczej reagują. Zwykle obok choroby alkoholowej mają inne problemy psychiczne. Na oddział psychiatryczny kierowane są z troski i obawy o ich stan zdrowia (...) Bo jeszcze do niedawna liczba pań, które się zgłaszały, była niewielka. Łatwo było więc wygospodarować dla nich sale na psychiatrii. Ale nie można twierdzić, że leżały obok gwałcicieli, to niepotrzebne robienie medialnego szumu - denerwuje się dyrektor Frysiak. Przyznaje jednak, że na ten sam oddział psychiatrii trafiają kierowani na obserwację przestępcy, ale szpital 'stara się nie kłaść ich razem z pacjentkami'.

- Poza tym, proszę pamiętać, że te panie na własne życzenie doprowadziły się do takiego stanu, a przy przyjęciu są informowane, że będą na psychiatrii. Mogą nie wyrazić na to zgody - mówi dyrektor. Co wtedy? Wtedy po prostu nie są przyjmowane na leczenie. Bo na to, aby dostały łóżko na oddziale LAZA szans nie ma. Przynajmniej na razie."

O, tu tu: http://www.feminoteka.pl/news.php?readmore=3980

W tym miejscu mógłby nastapić krótszy bądź dłuższy wykład. Na przykład o alkolizmie i jego terapii, ze szczególnym uwzględnieniem współwystępowania depresji. Albo o społecznym podejściu do problemu alkoholiczek, stygmatyzowanych w znacznie większym stopniu niż alkoholicy, którym rodziny nie dają szansy na leczenie, a jeśli już dają, to - w odróżnieniu od terapii mężczyzn, która staje się powodem do dumy - nie wspierają i dążą do jak najszybszego jej zakończenia [nawet kosztem skuteczności], upatrując w niej czegoś wstydliwego. Albo o wyczarowywaniu chorób psychicznych z niczego oraz traktowaniu przekroczenia normy jako objawu szaleństwa. Tematów znalazłoby się sporo, z lekturą stosownych punktów Konstytucji na czele. Tylko po co? Pan szacowny dyrektor wyrozumie z tego tyle, co pani ministerka z wywodów o znieczuleniu podczas porodu. Baby-histeryczki, w dupach im się poprzewracało, chcą, żeby nie bolało, skoro może nie boleć, albo żeby je traktować tak samo jak mężczyzn. No zgroza, psze państwa, zgroza, przecież wiadomo, że mężczyzna pije, bo żona niedobra, teściowa wredna i tyle problemów na świecie. A baba, psze państwa, to wynaturzenie, jak sięga do kieliszka, przecież to nie wypada, żeby dziewczę wódkę piło. A jak się wynaturza, zboczona jedna, to ma. Zboczenia trzeba leczyć, psze państwa.

W miejscu wykładu - narzucająca się anegdotka. Podczas rodzinnego obiadu jakiegoś panowie rozlali trunek w postaci czystej do kieliszków. Toast, łapiemy za kieliszki i cyk. W tym momencie następuje wielkie zdumienie, powiodłam wzrokiem po stole, a tam wszystkie panie ledwie dziubki umoczyły w kieliszkach, żeby na dłużej starczyło, a panowie do dna. Zmylił mnie nieco sposób podania wyśmienitego trunku, więc wzbudziłam pewne wzburzenie, jako że dziewczynkom tak nie wypada.

Pan dyrektor najpewniej też tak myśli. Hm...

niedziela, 09 listopada 2008, goffythedog

Polecane wpisy

  • zerwij się na manifę...

  • t jak trzeżwy tatuś

    Tatusiów dziś poszukujemy na stronach gazety.pl. Powrót ojca, te sprawy. Historia jest wzruszająca, o tym, jak to dwulatek poparzony wrzątkiem czekał dwie godzi

  • taki ladny tytul...

    W gazeta.pl guzik tytuł znalazł, na samej stronie głównej. A brzmi on zgrabnie: "Jest od 17 lat w śpiączce. Czy zdążą z ustawą, która uratuje jej życie?&qu

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
łancuszek z Strach przed lataniem czyli zapiski z pobocza
Romek ubrał mnie podstępnie w czytelniczy łańcuszek, więc się z niego wypętuję: 1. O jakiej porze dnia czytasz najchętniej? - poza prasą codzienną - wieczorami- z konieczności, a nie z wyboru. 2. Gdzie czytasz? - w łóżku. Chętnie czytam ... quot na ... »
Wysłany 2008/11/17 17:53:27
Komentarze
joe255
2008/11/17 17:52:13
a niegrzeczne zachowują się występnie.

Masz rację