Blog > Komentarze do wpisu
wielki literaturoznawca
tyle sie tluszcza nawrzeszczala, tyle nawyczyniala, tyle na pomoc premiera i ministra od kultury nawzywala, a mamy 'dobry kompromis'. czyli liste lektur tylko troche wykastrowana. pan nie moj minister uzywa formy 'ferdydurki' /dopelniacz/, co chyba najlepiej swiadczy o jego kompetencjach. nie moj wielki literaturoznawca wymienil jednego z najwybitniejszych polskich wspolczesnych pisarzy na chalturnika od powiesci historycznych, dodatkowo chalturzacego w dawnych czasach w pronie. inne chaltury chalturnika zreszta tez sa ciekawe. wstawil tez wielki literaturoznwca innego historycznego kaszaniarza, ktory, a owszem, pisal przyjemne i poczytne ksiazeczki. ale na tym ich wartosc dla historii literatury sie konczy. coz, wladze mamy na nasz obraz i podobienstwo, a guzik wie, ze o trafnosci tego stwierdzenia sie upewni, kiedy przyjda ofiary tej wykastrowanej listy lektur do guzikowej szkoly. i nie chodzi o to, co przeczytal nie moj minister w szkole podstawowej, a czego nie zrozumial w liceum. chodzi o to, ze se wyprodukujemy pokolenie matolow, ktore zgubi sie, jak bedzie mialo bardziej ambitnego harlekina przeczytac, bo zostanie wyposazone w takie kompetencje z zakresu literatury wspolczesnej. no ale, tym mocniej zapamietamy to o obrazie i podobienstwie.
wtorek, 03 lipca 2007, goffythedog

Polecane wpisy

  • zerwij się na manifę...

  • t jak trzeżwy tatuś

    Tatusiów dziś poszukujemy na stronach gazety.pl. Powrót ojca, te sprawy. Historia jest wzruszająca, o tym, jak to dwulatek poparzony wrzątkiem czekał dwie godzi

  • taki ladny tytul...

    W gazeta.pl guzik tytuł znalazł, na samej stronie głównej. A brzmi on zgrabnie: "Jest od 17 lat w śpiączce. Czy zdążą z ustawą, która uratuje jej życie?&qu

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2007/07/04 13:54:33
ale bedzie to społeczeństwo podatne na prolajferskie, elpeerowskie i kurskie wszelkie retoryki populistyczne. łatwe do prowadzenia jak te owieczki na rzeź, nie potrafiące zadawać bardziej skomplikowanych pytań, ale przede wszystkim - nie czujące potrzeby myślenia i zastanowienia nad tym co nas otacza, jeśli nie jest sprzedane w stylu jedynego słusznego radia. a wtedy i tak z procesu myślenia zwolnione społeczeństwo będzie, bo przecież wszystko jest takie proste: pełna lodówka i układ, który trzyma pielęgniarki przed KPRM versus pusta lodówka i dochody Tuska.
jestem przerażona i choć widzę, że nie ja jedna to zastanawia mnie, że jest cała gromada ludzi, którzy mogli Gombrowicza czytać, a i tak woleli Sienkiewicza i teraz pełnej lodówce przytakują.
-
2007/07/05 04:15:56
oo, witaj snow:)
mnie od dawna zastanawia, jakim cudem im nie spada. jakim cudem koalicja chamow z warcholami ma nadal te swoje 30 procent. i najbardziej mnie przeraza mysl, ze oni nie musza sobie urabiac spoleczenstwa, ze oni nie musza starac sie o wychowanie mlodzi patriotycznej - oni te swoje 30 procent maja ot tak sobie, bo zakwacza w znanym a lubianym stylu. ze jest w pl 30 procent ludzi, dla ktorych sposob uprawiania propagandy /resp. polityki/ przez piss jest najfajniejszym, najatrakcyjniejszym i najbardziej zaspokajajacym ich potrzeby.
i to mnie przeraza. ja po prostu z dnia na dzien coraz bardziej odkrywam, w jakim kraju zyje. nie - zyc bede, ale wlasnie - zyje.
-
2007/07/07 17:03:47
Niestety, wg badań nasze społeczeństwo takie właśnie jest, ten pieprzony pis z lpr i so jak najbardziej im pasuje.Przykład z życia, pracuję w tzw "budżetówce" , zatrudniamy stażystów i tak w sprawie tragicznej śmierci Barbary Blidy taki 23 letni studiujący politologię matołek wyraża pogląd godny samego ministra Ziobro "widocznie czuła się winna", a jeśli chodzi o "Ferdydurke" to nie zdążyli przerobić w liceum ksiegarskim!!! ale słyszał, że to trudna książka i to go zniechęciło, złośliwie powiem po czterech m-ch stażowania tego bardzo skądinąd ułożonego młodziaka ,że on w ogóle nie lubi trudzić sie myśleniem, takich właśnie ludzi będzie potrzebowała Polska wg obecnej koalicji.Nie wiem bać się czy śmiać????
-
2007/07/07 17:14:31
jeżeli chodzi o czytanie,to z tego co opowiadała mi córka obecnie studentka 4 roku to z czytaniem kiepściutko było u niej w LO ,należała do 6-osobowej grupy na 30 w klasie które czytają książki poza lekturami, a lektury większość i tak znała ze streszczeń, trudno potem nie wierzyć statystykom wg których 50% Polaków nie czyta ani jednej ksiązki w roku, no chyba że modlitewnik i program tv, i to jest właśnie elektorat tej koalicji