Blog > Komentarze do wpisu
korepetycje z cyklu 'jak zostać hieną roku'

zaglądam na stronę dowcipnej gazetki 'dziennik'. dowcipna gazetka pisze o koleżce, co przeżył, bo go posłali do olsztyna, nie do warszawki, w której nie chcieli go przyjąć.

zacznijmy od początku, czyli od tytułu. dramatycznego tytułu: 'pacjent umierał, bo lekarze strajkowali'. dalej jest o tym, że dzielna pani lekarka z olsztyna wydzwaniała do szpitali warszawskich z neurochirurgią, po kolei. do wielu się nie dodzwoniła, więc trochę nie wiadomo, czy dlatego, że strajkowali, czy może dlatego, że wprost przeciwnie, pracowali. może zresztą strajkowali pracując, jak robi większość.

i czytamy: 'Zaczęła od Centralnego Szpitala Klinicznego Akademii Medycznej przy ul. Banacha. Po kilkunastu nieudanych próbach połączenia się z lekarzem dyżurnym telefon odebrała w końcu pielęgniarka i poinformowała dr Wiśniewską, że z powodu strajku nikogo nie ma i nikogo nie przyjmują na oddział. Wczoraj dyżurny neurochirurg ze szpitala przy ul. Banacha, dr Krzysztof Bojanowski, dementował te informacje. Powiedział, że pomimo strajku klinika przeprowadza zabiegi ratujące życie, a odmowa przyjęcia pacjenta mogła być spowodowana dużym obłożeniem pracą. "Mogło się tak zdarzyć, że wszystkie sale operacyjne były zajęte" - mówi dr Bojanowski.' czyli póki co - czeski film. ale twardo czytamy dalej, żeby dowiedzieć się, jakie to strajkujące konowały chciały koleżkę uśmiercić.

'Ale i szpitale mundurowe: MSWiA przy ul. Wołoskiej i Centralny Szpital Kliniczny Wojskowej Akademii Medycznej przy ul. Szaserów, którym nie wolno strajkować, nie chciały dr Wiśniewskiej pomóc. "W jednym usłyszałam, że jest komplet pacjentów i nie ma miejsc, a w drugim, że sprzęt jest, ale nie ma warunków do przeprowadzenia operacji" - opowiada lekarka. "W tej chwili rzeczywiście przeprowadzenie takiej operacji jest u nas niemożliwe. Mamy remont oddziału. Pełnimy jedynie funkcję wsparcia szpitalnego oddziału ratunkowego" - tłumaczy prof. Wojciech Maksymowicz, dyrektor Kliniki Neurochirurgii w Szpitalu MSWiA.'

wszystkimi trzema dyrektorami ma się zająć prokurator. chciałabym wszakże się dowiedzieć, czy maksymalne wykorzystanie sal operacyjnych, przyjęcie kompletu chorych, wreszcie remont oddziału są przestępstwami? i które z tych przestępstw popełnili strajkujący lekarze, skoro w dwóch na trzy szpitale, które odmówiły pomocy, lekarze nie strajkują, bo nie mają prawa do strajku?!

szczerze mówiąc, rozbraja mnie zawsze mechanizm, jakim się rozpizguje strajki lekarskie. starczy spuścić jaką gazetkę, żeby wzniosła lament, jak to bardzo szkodzą te konowały-łapówkarze, nieszczęśni pacjenci umierają, albo lekarze chcą odejść od łóżek dzieciątek. gorąco popieram strajk służby zdrowia, bo to, co się z opieką zdrowotną w polsce dzieje, to tragifarsa. inna sprawa, że cieszę się, że nie muszę podejmować tego rodzaju decyzji - bo strajk głodowy, jakby nie patrzeć, naraża pacjentów. ale nie strajkowanie, zezwolenie na to, żeby wszystko toczyło się zwykłym trybem, naraża jeszcze bardziej. naprawdę, współczuję lekarzom, że muszą rozwikływać takie origami.

siedziałam sobie wczoraj w poczekalni u lekarza, średnia wieku jakieś 65 lat, jeśli nie więcej. lamenty, że się czeka, że kolejki, że lekarze tacy albo inni. że trzeba im płacić dobrze, ale żeby nie brali łapówek... i wojowniczy wręcz postulat, zgłoszony przez wymalowaną jak pisanka panią lat mniej więcej sześćdziesiąt: skoro szpitale upadają, nie ma na nic pieniędzy, dlaczego nie wprowadzi się odpłatności za posiłki? przecież w domu też się je!

no ale przecież, zamiast rozważać, co można zrobić, żeby ochrona zdrowia zaczęła jakoś funkcjonować, łatwiej jest pojechać lekarzem-łapownikiem albo lekarzem-mordercą. furda, że miejsc jest za mało, że ludzi za mało, że sprzętu za mało, że pieniędzy na leczenie za mało. ciekawam, co by panie z dziennika zrobiły, gdyby i w trzecim szpitalu nie strajkowali, przecież takie akcje się zdarzają i bez strajku. zgaduję, że nie napisałyby o skandalu, bo musiałyby napisać, że tak tak, drodzy czytelnicy, państwo kasuje od was składkę i ma was w dupie. drodzy czytelnicy, możecie liczyć na szczęście, bo nawet nie na siebie, w tym systemie w żaden legalny sposób nie możecie sobie pomóc.

a wkurwia mnie postawa takich hien niebanalnie dlatego, że utwierdza przekonanie, że skoro służba zdrowia, to służba, misja i powołanie. nie mówimy o pieniądzach, lekarz to niewolnik, któremu płacić nie trzeba, bo robić musi. każdy strajk lekarzy sprowadzony zostaje do tegoż punktu, unieważniony, bo choć legalny, to nabiera cech wyraźnie niemoralnego. lekarz ma robić, nie strajkować, bo ma obowiązki względem narodu. zaraz zaraz, tu mi się brzęczyk włącza, ale składki zdrowotnej ode mnie nie kasują lekarze. no ale takie postawienie sprawy prowadziłoby do uświadomienia pt. idiotom, resp. czytelnikom, że są od tego, żeby płacić składkę, za którą należy im się coś w postaci dobrego samopoczucia, że ma się zapewnioną opiekę zdrowotną. dobre samopoczucie pryska w momencie, w którym trzeba z niej skorzystać. o tym wszystkim tabloidy nie napiszą, bo musiałyby napisać, że bez dopłat i częściowej prywatyzacji się nie obędzie. a to się nie spodoba.

ale oczywiście, jako regularnie płacąca składkę na ubezpieczenie zdrowotne oczekuję, że zostanie mi zapewniona odpowiednia opieka. w tym momencie nie obchodzą mnie strajkujący lekarze - to nie lekarzom płacę obowiązkową składkę, i to nie lekarze mają mi zapewnić ową opiekę. opiekę ma mi zapewnić państwo, reprezentowane przez żond fahofcuf. niech żond fahofcuf się głowi, jak to zrobić. mam nadzieję, że lekarze nie skrewią, i rzucą papierami o stół. wtedy dopiero żond się zdziwi, i pewnie panie bartman i blichacz też. ciekawe, czy wtedy napiszą, że lekarzom nie wolno składać wypowiedzeń z pracy...

dzieło pań: http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=53354

czwartek, 19 lipca 2007, goffythedog

Polecane wpisy

  • zerwij się na manifę...

  • t jak trzeżwy tatuś

    Tatusiów dziś poszukujemy na stronach gazety.pl. Powrót ojca, te sprawy. Historia jest wzruszająca, o tym, jak to dwulatek poparzony wrzątkiem czekał dwie godzi

  • taki ladny tytul...

    W gazeta.pl guzik tytuł znalazł, na samej stronie głównej. A brzmi on zgrabnie: "Jest od 17 lat w śpiączce. Czy zdążą z ustawą, która uratuje jej życie?&qu

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: MG, *.zicom.pl
2007/07/19 19:51:17
o qrwa! guzik:-)
prawda jest taka, że bez gruntownej reformy służby zdrowia gówno będzie, ale tu trza walczyć z różnorakimi lobbystami, a żaden żond się nie odważy:-/
dokładnie tak samo jest z emeryturami, facetami w sukienkach, radiem co ryja ma, itp., itd.
tutaj przydałby się oszołom pokroju korwina-miki...
-
2007/07/19 23:41:05
coz, reforma, ktora moze w dodatku obnazyc fakt, ze panstwa nie stac, nie jest dobrym tematem do dywagacji dla tabloidow. wiec sensacyjnie pisza o strasznych mordercach.

nie podzielam natomiast entuzjazmu dla oszolomow typu miki - wolalabym, zeby reforme robil ktos kompetentny i rozsadny. o!

pzdr
-
Gość: MG, *.zicom.pl
2007/07/20 20:16:08
wydaje mnie sie, ze normalny system emerytalny bylby dla panstwa/obywateli tanszy...
piszac o korwinie per oszolom rowniez nie jestem jego entuzjasta:-) chociaz niektore jego radykalne pomysly sa godne rozwazenia
pozdrawiam
-
Gość: lodzianka, *.iwacom.net.pl
2007/07/29 18:07:01
chorowal ktos z Twojej rodziny w przeciagu ostatnich kilku lat?odwiedzalas kogos w szpitalu? cierpial ktos z Twoich bliskich?potrzebowal pomocy lekarza? nawet zwyklej opini?
jesli tak i jesli wszystko szlo jak z platka to znaczy ze masz zajebistego fuksa!
bo prawda jest taka, ze o niej nie bede pisac, bo wszyscy wiedza..koneiczna jest reforma.i ze tablody i dziennikarze goniacy za sensacja to skandal. prawda..
niemniej jednak ogolnie ejstem w szoku czytajac twojego bloga! w totalnym szoku! wstyd mi wrecz, ze czytam taki belkot, a domyslam sie ze jestes osoba iinteligentna i wyksztalcona.
mam wrazenie, ze piszesz dla samego pisania i wydawania opini swojej nie popartej jakimkolwiek doswiadczeniem zyciowym.
boje sie twojego pokolenia!
-
2007/07/30 00:16:37
lodzianko, twoj wstyd twoja sprawa. jak ci sie nie podoba, masz taki krzyzyk w przegladarce.
z ciemnym ludem nie dyskutuje, w imie zasad. jak chcesz o czyms porozmawiac, to zglos sie z argumentami, a nie wznioslymi frazami o prawdzie, co jest taka i doswiadczeniu zyciowym.
na razie zalecam pocwiczenie czytania ze zrozumieniem.
pzdr
guzik